Prędkość a szybkość

Autorzy podręczników z fizyki dla gimnazjum sugerują nauczycielom wprowadzanie na lekcjach fizyki pojęcia szybkości jako wartości prędkości i odróżnianie go od prędkości. Dla ucznia pierwszej klasy gimnazjum jest to jeszcze jedna wielkość, której zrozumienie znaczenia trzeba wykuć na pamięć. Tylko nauczyciele uczący w tych klasach wiedzą, jakim to jest problemem dla gimnazjalistów. Czy pojęcie szybkości, jako wartości prędkości, jest potrzebne w języku polskim? W języku angielskim są dwa pojęcia: velocity i speed. Anglicy odróżniają wartość prędkości od prędkości (wielkości wektorowej - definicja). Wynika to ze specyfiki tego języka. Autorzy polskich podręczników czytają podręczniki angielskie - i to jest plus. Minusem jest to, że bez głębszej analizy specyfiki języków, transplantują z angielskiego na polski to, co tego nie wymaga. A jaka jest specyfika języka polskiego? W języku polskim pytamy:

- Jak szybko rośnie roślina?

Odpowiedź: szybkość wzrostu rośliny jest 1 cm/dobę.

- Jak szybko wypływa woda z kranu?

Odpowiedź: szybkość wypływu wody jest 10 litrów/min.

- Jak szybko ubywa mi pieniędzy?

Odpowiedź: szybkość ubywania moich pieniędzy jest 300 zł/tydzień, i t.p.

Wszystkie wymienione szybkości (i wiele innych), nie mają własnych nazw. Są to skalary. Pojęcie szybkości zmian jakiejkolwiek wielkości uczniowie czują i rozumieją intuicyjnie. Jeśli spytamy: jak szybko pokonujesz drogę? Odpowiedź ucznia brzmi: ...z prędkością 100 km/h. Szybkość pokonywania drogi (jedna z wielu szybkości) ma nazwę własną: prędkość. Prędkość jest wielkością fizyczną, której nazwa jest zakorzeniona w naszej świadomości od najmłodszych lat przedszkolnych. Po co więc w umysłach młodych ludzi usilnie odróżniać w pojęciu prędkości jeszcze jedną jej cechę: szybkość? Co prawda prędkość jest wektorem, i to może sugerować odróżnianie nazwy tej wielkości fizycznej, czyli definicji, od jej wartości. Jednak wiele innych wektorów zmienia się w czasie i dla szybkości ich zmian nie wprowadzamy rozróżnienia między nazwą w definicji wektorowej a nazwą wartości - i wcale nam to nie przeszkadza. Mówimy np.: wartość przyspieszenia jest 10m/s2 a nie, że szybkość przyspieszenia (wartość przyspieszenia jako szybkość zmian prędkości) jest równa 10m/s2. Szybkość zmian prędkości ma nazwę własną: przyspieszenie.

Nazwa własna szybkości zmian pędu to siła:


Nie mówimy szybkość zmian pędu, (czyli wartość) jest 5 N, tylko wartość siły jest równa 5 N.

Pojęcie szybkości w języku polskim jest ogólniejsze. Dotyczy wszelkich zmian. Mówimy:

Mówimy: "szybkość...(i dalej: czego? )..." - tyle nasz język codzienny. Jeśli zarezerwujemy pojęcie szybkości tylko dla wartości prędkości, to czy wtedy z potocznego języka należy wyeliminować pojęcie szybkości, jako zmian w czasie jakiejkolwiek innej wielkości? Byłaby to syzyfowa praca. Jakim słowem wtedy zastąpić szybkość ubywania pieniędzy z mojego portfela? Rezerwując szybkość dla wartości prędkości będziemy mieli kłopoty z operowaniem pojęciem szybkości jako zmiany w czasie jakiejkolwiek innej wielkości. Być może byłaby tu potrzebna opinia prof. Miodka (nie jestem językoznawcą), ale doświadczenie i intuicja podpowiadają mi, że w naszej kulturze językowej wyróżnianie pojęcia szybkości, jako wartości prędkości, jest, co najwyżej zbędne.